9

2010-02-12 10:41

 

04.01.1991r. - CZWARTEK - Dzis poraz kolejny, mówiłam kumpelom o Bogu ! Nie wiem jak to odebrały , wysłuchały mnie ! Chwała Bogu !

Wysłałam Maćka na spotkanie, z babcią też podzieliłam się mą radoscią. Czuję się zmęczoną. Tyle wrażeń , minimalna ilosć snu, emocje. Ciężko mi było do czegokolwiek się zabrać. Jakbym znalazła się na szczycie i nieco zturlała się z niego. ?Ufam, że znów zdobędę szczyt z Bogiem.

Dzis dowiedziałam się, że Pan działa z mocą i to jest jego atut. Nie idzie do ludzi jako ktos wyniosły , uczony w pismie, nieczuły ... Przeciwnie - wyczuwa tok myslenie Jego słuchaczy. Dlatego też potrafi do nas dotrzeć jak nikt inny. MA moc . My też dzięki Duchowi Swiętemu mozemy ją mieć. Tylko nam łatwiej to utracić. Bóg jednak swym niezawodnym Słowem nas wspiera. Nauka jest jasna do każdego mów w jego języku, a Bóg dotrze. Zwyciężymy zło !!!

Powrót

Wyszukiwanie

© 2008 Wszystkie prawa zastrzeżone.